Nazywam się Paulina Lisiak, mam 13 lat. Uczęszczam do Szkoły Podstawowej nr 1 w Koźminie Wlkp. Swoją przygodę z handlingiem zaczełam mając 9 lat na wystawie psów w Legnicy. Wtedy to po raz pierwszy odważyłam sie wystawić na ringu jednego z naszych jamników KARELA vom Linteler-Forst FCI (Chapsa), wygrywając rasę u bardzo miłego sędziego p. Andrzeja Jakubowskiego. Od tego czasu coraz częściej próbowałam pokazać psa w ringu. W przygotowaniu sie do wystaw pomagał mi mój tata. To właśnie on zaraził mnie tym pięknym hobby, którym są psy.
            Do udziału w konkurencji "Młody prezenter" zmobilizowali mnie rodzice
 i sędziowie, którzy oceniając psa zwracali również uwagę na to jak jest prezentowany, a także chęć doskonalenia umiejętności nabytych przez 3 lata pracy poświęconej wystawianiu psów.
   A zaczęło się tak…
            Pierwszą wystawą na jakiej wystąpiłam w tej konkurencji była krajowa wystawa psów w Głogowie w 2008 roku. Trzy tygodnie przed wystawą odwiedziłam Aleksandrę Szydłowską z jamnikiem i wyżłem. Mama Oli doradziła mi aby na "Młodym prezenterze" wystąpić z psem większym od jamnika. Stwierdziła, że większy i bardziej elegancki pies zaprezentuje się lepiej. Wybrałam naszą Wyżlicę AFRĘ z Dobelickych luk. Ola i jej tata, wytłumaczyli mi na czym polega ta konkurencja, pokazali mi podstawowe figury i przekazali wiele rad, które wykorzystuję na wystawach. Z Afrą i z moim tatą bardzo intensywnie ćwiczyliśmy. Niestety tydzień przed wystawą Afra biegając po polu skaleczyła się w łapę. Miała w niej dość głęboko wbity kolec. Nie można było jej męczyć więc postanowiłam zaniechać przygotowań do wystawy. Na ostatnie spotkanie u Oli postanowiłam zabrać jamnika- Helveciai-Vulpes CHRIS (Modzior). Modzior również radził sobie świetnie, natomiast żałowałam że na ringówce nie znajduje się wyżeł.. Z jamnikiem nie ćwiczyłam tak intensywnie, ponieważ o wiele szybciej nudził się ćwiczeniami niż wyżlica, która po wykonaniu kilku figur nadal tryskała energią.
            W końcu nadszedł długo oczekiwany piątek- wystawa. Przed rozpoczęciem wystawy, już na hali jeszcze raz spotkałam się z Olą, aby powtórzyć jeszcze raz figury. Przy ringu, gdzie były prezentowane wyżły poznałam Marlenkę Bus, Justynę i p. Wojtka Burskiego, którzy również udzielili mi kilku wskazówek na temat wystawiania wyżła. Nadszedł czas na wystawienie Afry w rasie. Okazało się, że po tygodniowym odpoczynku jej łapa wyzdrowiała:)). Marlenka, Justyna i p.Wojtek namówili mnie na zmianę psa na wyżła. Trochę się tego obawiałam, gdyż wspólnie nie miałyśmy dopracowanych wielu przejść(dużego psa trudniej obejść niż małego). Jednak mimo wszystko podjęłam decyzję, że to właśnie wyżeł będzie psem, z którym zacznę swą przygodę "Junior Handling".
        Nadeszły eliminacje, bardzo się denerwowałam przed wejściem na ring. Tego dnia sędziował p. Andrzej Kaźmierski, który zadał mi do wykonania dwie figury, obszedł dookoła psa i zaprosił na ring kolejnego prezentera. Bardzo byłam zadowolona z AFRY, która cały czas grzecznie wykonywała to co miałyśmy zrobić. Wreszcie wyniki eliminacji, po których okazało się że znalazłam się w finale!!;) Gdy czekałam na finały długo rozmawiałam z Olą na temat psów, a także miałam okazję chwile poćwiczyć z doskonałą prezenterką Agnieszką Jakubowską. Gdy usłyszałam, że młodzi prezenterzy mają się ustawić w ringu przygotowawczym znów ogarnęło mnie uczucie lekkiego strachu, a jednocześnie radości, że mogę jeszcze raz się zaprezentować w gronie tak doskonałych prezenterek. W finale również dostałyśmy po dwie figury. Gdy wszystkie trzy handlerki zakończyły pokaz padł werdykt sędziowski. Okazało się, że znalazłam się na drugim miejscu, a przegrałam tylko z samą mistrzynią Olą!!!:)) To był jeden z moich największych sukcesów i jestem pewna, że gdyby nie Ola wraz z rodzicami, która starała się wszystkiego mnie nauczyć, Afra, która ciesząc się, że może coś dobrego zrobić dla człowieka, Marlenka, Justyna i p.Wojtek, którzy bili mi bardzo głośne brawa , rodzice, a przede wszystkim tata, który ze mną ćwiczył wieczorami i pomagał, kiedy czegoś nie umiałam, nie odniosłabym takiego sukcesu.. DZIĘKUJĘ!!! :)))
   Dzisiaj mam już za soba pierwszy sezon. Poznałam wielu wspaniałych i życzliwych ludzi, którzy dzielą się swoją wiedzą. Właśnie dzięki ich pomocy w udzielaniu bezcennych dla mnie rad zakwalifikowałam się do finału konkursu "Młody Prezenter”, który odbył się w Poznaniu. Moje umiejętności nie wystarczyły na to aby przejść do finałowej czwórki. Dalej chcę uczestniczyć w tej konkurencji, korzystać z doświadczeń innych i dzielić się moimi skromnymi doświadczeniami.
                                                                            „Psy i praca z nimi to moja pasja.
           
 
© 2002 - 2012 Copyright szorstkie.pl
All Rights Reserved
WEBMOTION CMSWEBMOTION